Ostatnio jestem co raz bardziej zaniepokojona poczynaniami Jarosława Kaczyńskiego. Jest jedyną osobą, która wzbudza we mnie skrajne uczucia, które były mi dotąd obce. Podczas lektury magazynu psychologicznego natknęłam się na artykuł o autorytaryzmie. Zainspirował mnie do analizy osobowości Jarosława Kaczyńskiego, który według mnie, zagraża Polsce. Pokusiłam się więc o analogie.
W psychologii autorytaryzm rozumiany jest jako pewna charakterystyczna postawa wobec świata i ludzi. Składa się na nią silne przywiązanie do tradycji. Jarosław Kaczyński uważa się za jedynego i prawdziwego patriotę w kraju. Wszystkich ocenia według swojej, własnej skali patriotyzmu. Ja jestem patriotą a Ty nie jesteś patriotą. Śląskość uważa za formę zakamuflowanej niemieckości. Jest osobą o wysokim poziomie autorytaryzmu, która żywi przekonanie o niezmienności istniejących norm społecznych i oczekuje, że wszyscy będą ich przestrzegać. Dowodem na to jest krytyka trzeciej RP i dążenie do ziszczenia snu o czwartej RP. Relacje społeczne spostrzega w kategoriach dominacji – uległości. Cechuje go myślenie o jednostce, która wykazuje skrajną uległość wobec silniejszych i bezrefleksyjnie podporządkowuje się autorytetom. Jednocześnie żywi pogardę dla tych, którzy są słabsi i stoją niżej w hierarchii społecznej. Ostatnia jego kompromitująca wypowiedź o biedocie w Biedronce jest szokująca. Przecież tak bardzo chce być silnym autorytetem, który walczy o prawa najbiedniejszych. Jarosław Kaczyński przejawia uogólnioną wrogość wobec innych, szczególnie do tych, którzy myślą inaczej. Przykładem jest żywiona nienawiść do Platformy Obywatelskiej oraz toczona wojna Polsko-Polska. Polska została podzielona na dwa obozy: PiS i PO. Jarosław Kaczyński ujawnia uprzedzenia wobec wielu grup społecznych. Geje, lesbijki, invitro, eutanazja, aborcja i wiele innych trudnych tematów oraz wszystkich myślących inaczej wykluczyłby z życia społecznego. Użyłam delikatnego określenia sposobu eliminacji, żeby nie prowokować J. Jarosław Kaczyński świat spostrzega przez pryzmat stereotypów, i widzi go jako zagrażający. W efekcie takiego sposobu myślenia jest bardziej podatny na myślenie paranoiczne i spiskowe teorie zdarzeń. Przykładem tego sposobu myślenia jest lęk i nienawiść do Rosji i Niemiec oraz teoria zamachu na prezydenta 10 kwietnia. Pytam się więc, kto dokonał zamachu na naszego prezydenta? Nie oszukujmy się, Polska jest trzecioligowym państwem w UE. Państwem nieliczącym się na międzynarodowej i światowej arenie politycznej czy też gospodarczej, a Lech Kaczyński nie zagrażał nikomu, jego polityka zagraniczna polegała na ciągłym i naprzemiennym, obrażaniu się, a to na Niemcy, a to na Rosję albo na UE. Jego śmierć nie zmieniła niczego, więc czemu miał służyć ten „zamach”? Teoria spiskowa pomaga jedynie samemu Jarosławowi Kaczyńskiemu. Gloryfikując swojego brata, gloryfikuje siebie, bo przecież jest jego moralnym i duchowym spadkobiercą, który obiecał dokończyć dzieło brata. Jestem ciekawa jakie dzieło zamierza dokończyć? Na koniec posłużę się cytatem, żeby nie było, że jestem taka mądra J
„Theodor W. Adorno, niemiecki filozof i socjolog, za pomocą autorytaryzmu próbował wyjaśnić jak doszło do rozprzestrzenia się nazizmu w Europie. Osobowość autorytarna to zespół powiązanych cech, takich jak: konwencjonalizm (przywiązanie do tradycji) i agresja wobec tych, którzy odrzucają konwencjonalne wartości, bezkrytyczne podporządkowanie się wyidealizowanym autorytetom, kult siły, wiara w mistyczną determinację indywidualnego losu, destrukcyjność, cynizm, ogólna wrogość i pogarda dla człowieka. Cechy te warunkują podatność na rasistowskie przekonania.” Znalazłam ten cytat w Charakterach.
Czy tylko ja widzę w tym opisie naszego rodaka Jarosława Kaczyńskiego?

