Edyta Gorniak - Find Me

poniedziałek, 7 lutego 2011

Paranormalni.

Zastanawiam się w jakim świecie przyszło nam żyć? Dookoła mnóstwo znajomych i przyjaciół. Wystarczy spojrzeć na portale społecznościowe, każdy z nas ma około trzystu znanych nam twarzy na Naszej Klasie. Po prostu sielanka oraz idylla. Na fejsbuku wypada się trochę oszczędniej z ilością znajomych, tylko formy autoprezentacji są bardziej żenujące. Odziewają one naszych „przyjaciół” w szaty intelektualnych nizin. Cytaty nawet sławnych ludzi, w ustach znajomych wydają się prymitywne. Po co? na co? ten ekshibicjonizm ulicznej prostytutki? Bo taka jest obecnie moda!?! Ja zawsze byłam szczerą do bólu indywidualistką, walczącą o ideały. Na litość Boską, ale o co, albo z czym mam walczyć dziś?

Mam wrażenie, że wszędzie dookoła otaczają mnie ludzie paranormalni. Jakby normalność oraz dobroć wyginęła lub uleciała z dymem nadziei, przemieniając się w pył samozniszczenia, lub też, popłynęła na tratwie rozsądku, po oceanie kłamstwa. Ostatnio miałam kryzys i przez sekundę pomyślałam, że to ja jestem paranormalna! Fakt jestem pozytywnie zakręcona, ale do paranormalności jeszcze mi daleko J Tak przynajmniej twierdzą moi najbliżsi przyjaciele, których wyselekcjonowało samo życie. Zastanawia mnie fakt co się dzieje z tymi ludźmi? Pseudo przyjaciele, pseudo znajomi, pseudo …odeszli w siną dal. A przecież mogłam ucztować na bankiecie ich życia, a mogłam ich rozbawiać i im pomagać. Miałam jeszcze tyle możliwości zaistnienia jako ich druhna, jako matka chrzestna ich nienarodzonego dziecka, mogłam zostać ich mediatorem. Mogłam zawsze liczyć na miano ich najlepszej przyjaciółki, a oni na moje bezwzględne oddanie i lojalność. Dlaczego to nigdy się nie ziściło? Bo miałam odwagę powiedzieć, że białe jest białe, a czarne jest czarne!?! Że nie byłam jak Chrystus i nie nastawiłam setny raz policzka!?! To, że nie oblizałam się po tym jak na mnie splunęli!?! Tak jestem odważna i wszystkim paranormalnym mówię NIE!!! Obudźcie się ze snu na jawie! Nie zarobicie milionów, nie spłodzicie geniuszy, nie pomiatajcie ludźmi, bo to nie jest gorsza rasa niż psy i koty. Nie zrobicie jeszcze wielu innych cudownych rzeczy, bo takie jest to miałkie życie.
Jak rozpoznać paranormalnych? To jest bardzo trudne. Przez wiele lat wysysają z nas pozytywną energię, żywią się nami dla własnych przyjemności. Nie starają się być mili, są raczej mało popularni, więc jesteśmy wypełniaczami ich pustego życia. Potrafią pięknie mówić o wielkich rzeczach, udają oddanie i poświęcenie. Tak naprawdę nie kiwną nawet palcem jeśli jest im to nie na rękę. Są przemądrzali i aroganccy, bratają się z maluczkimi dla poprawienia swojego zachwianego wizerunku. Myślą, że są wielcy. Uwielbiają śmiać się z innych, kochają tanią sensację oraz nie cierpią prozy życia i przeciętności.
Dlaczego paranormalni tak nie lubią przeciętności? Bo uważają się za lepszych niż są w rzeczywistości, oni nie muszą przepraszać, oni nie muszą prosić, oni nic nie muszą. Powinniśmy się cieszyć, że są i powinniśmy delektować się ich obecnością jak miodem. Tylko, że czasami nawet najlepszym smakołykiem można się znudzić i przesłodzić, wtedy można tylko zwymiotować. Trzeba mieć tylko czym, bo po styczności z paranormalnymi jest się wyssanym ze wspólnie spędzonego czasu, z pozytywnej energii, z uczuć oraz przeżyć, ze wszystkiego, więc wybaczcie, ale taka znajomość odbije się tylko lekkim cofnięciem i ponownym jej przełknięciem. Ewentualne niepożądane objawy to wysypka na ciele i niesmak w ustach. Jest to dość nieprzyjemne, ale to i tak lepsze niż usługiwać paranormalnym oraz ucztować do końca życia na bankiecie paranormalności.
P.S. Publikacja została początkowo wstrzymana, przez obawę o możliwość opatrznej nadinterpretacji osób trzecich. Z czystym sumieniem, po konsultacjach, zamieszczam ten post, ponieważ jest on sumą doświadczeń i wypadkową kolei losu. Każdy kto widzi tu siebie, ponosi za to pełną odpowiedzialność.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz