Edyta Gorniak - Find Me

środa, 27 października 2010

Schizofrenia polskiego katolicyzmu


Gdy przejeżdżam przez nasz kraj nie widziałem jeszcze miasta gdzie nie byłoby dwóch świątyń : centrum handlowego i kościoła katolickiego.

Mogłoby by się wydawać , że są to dwa różne światy , dwa przeciwległe bieguny , dwie różne powieści. Ale czy na pewno dwóch różnych autorów? Czy to rzeczywiście są dwie różne egzystencje?

Dla mnie jest to pewnego rodzaju rodzeństwo , z dwóch różnych ojców ale z jednego łona , dzięki któremu mogę wepchnąć te dwa twory do jednej rodziny.

Przecież ludzie pielgrzymując tam , robią bardzo podobne rzeczy: zostawiają pieniądze , spotykają sąsiadów , plotkują , leczą swoje dusze, ulegają magii tłumu .

Słyszałem ostatnio o pewnego rodzaju symbiozie , która polega na uzupełnianiu oferty centrum handlowego właśnie o kościół lub chociaż kaplicę. Ciekawy jestem jak wyglądają rozliczenia między nimi , procent z tacy a może symboliczne ‘’bóg zapłać’’ – w końcu po mszy lud i tak śladem ’’ swoich ‘’ zrobi obchód po sklepach , kinach , restauracjach i zostawi resztę srebrników pozostałych po duchowej uczcie.

O ile centra handlowe powstają głównie z chęci zysku i rozprzestrzeniania się globalizacji na świecie.

To z pewnością nie można tego powiedzieć o Kościele , nie można w kręgu naszego zakłamanego społeczeństwa. Ale ja powiem w imieniu swoim.

Dlaczego księża ,cały ten kościół i wszelkie obrzędy z nim związane muszą być tak silnie zdominowane pieniędzmi. Dlaczego w kościele oprócz dźwięku dzwonów słychać dźwięk brudnych monet wrzucanych na tace , przecież cenniki w kościołach to już nic nowego. Czekam tylko na promocje(Pochowaj ojca-matka gratis! Albo Kup ślub u nas chrzciny gratis!)

Dziwi mnie to , że ludzie godzą się na takie traktowanie , nie chcą tego zmienić.

Państwo powinno opodatkować kościół tak samo jak wszelkie świątynie hedonizmu.

Dlaczego jako ateista muszę co niedziele rano słuchać niedzielnej katechezy księdza, który w nachalny sposób zmusza mnie do odbioru jakże ciekawej audycji pełnej ubóstwa horyzontów myślowych jak i środków użytych do ich wyrażenia -wywieszając głośniki na zewnątrz kościoła. Nie wspomnę już o dzwonach o świcie , które jednych budzą do modlitwy innych dla zasady. Przypomina mi się scena z filmu Dzień Świra Marka Koterskiego, którą spróbuje zobrazować poniższym cytatem kiedy to sen głównego bohatera zostaje zakłócony przez pracę robotników:

"Czy panowie muszą tak napierdalać, od bladego świtu?! Że nie podbijam karty na zakładzie o siódmej rano, to już w waszym robolskim mniemaniu muszę być nierobem?! Już możecie inteligentowi jebać po uszach od brzasku! Żeby się czasem kałamarz nie pospał godzinkę dłużej kapkę od was, skoro zasnął dopiero nad ranem! I żeby się kompletnie spalił w blokach już na starcie! Grunt, że, kurwa, inteligent załatwiony na dzień cały! Wrócicie napierdalać jak siądę do pracy!"

Pewnie ja też w chrześcijańskim mniemaniu jestem leniwym bezbożnikiem punktowanym niczym poseł Ziobro przez swojego kolegę Leszka M.

A właśnie skoro już wtrąciłem watek polityczny , dlaczego kościół uczestniczy w sferze polityki , dlaczego wykorzystuje ambonę do organizowania quasi wieców politycznych, dlaczego politycy na to pozwalają, ulegają różnym naciskom episkopatu.

Może obopólne korzyści tej swoistej symbiozy są wstanie to wyjaśnić.

-1-

Nie sposób nie wspomnieć o fenomenie imperium ojca Tadeusza Rydzyka , katolickim głosie Radia Maryja , który trudno nazwać katolickim podobnie jak telewizji Trwam i gazecie Nasz Dziennik.

Prędzej nazwał bym ten głos głosem nienawiści do wszystkich myślących inaczej, głosem antysemityzmu oraz manipulacji ślepych odbiorców , którzy niezdolni są do weryfikacji otrzymywanych przekazów.

W mojej opinii wszystkie środki przesłań i wypowiedzi ojca Tadeusza to zakłamane pojmowanie wiary i wstecznictwo umysłowe połączone z chciwością i pazernością kapłana biznesmena.(jako ciekawostkę dodam , iż na głównej stronie internetowej Radia Maryja podanych jest kilka numerów kont bankowych na które wierni mogą wpłacać duchowo-finansowe wsparcie dla ulubionej stacji.)

Czy te wszystkie katolickie święta są naprawdę takie święte – biesiady , obżarstwo dyskusje o tym o czym w święta nie chce się nawet myśleć. Niech żyją święta: śledź ,ogórek

na zagrychę i do pełna , pod korek..Na szczęście następne już za rok.

Widocznie Bóg tak chciał , miał jakieś ważne powody , żeby tak to wszystko skonstruować.

A może to tylko ludzka interpretacja wiary , która powoduje dewaluację katolickich fundamentów na przestrzeni lat, wydarzeń, cywilizacji…

No bo jak wytłumaczyć bezkarność pedofilów w sutannach , nadużycia finansowe ,skandale obyczajowe , dyskryminacje Żydów i wyszydzanie homoseksualistów przez większość pseudo-pobożników. Czy na tym polega wiara i umiłowanie bliźniego? Bo niestety takie mamy oblicze polskiego katolicyzmu. Bardziej przypomina mi to jakiś chory fanatyzm z nutką schizofrenii.

Kolejnym tematem na jaki chciałbym zwrócić uwagę jest obecność religii w szkołach.

Oczywiście tylko katolickiej , bo przecież w Polsce innej wiary nie ma.

Dlaczego narzuca się młodym ludziom od najmłodszych lat tylko jednego Boga.

Może ja bym chciał poznać różne religie tego świata i mieć jakiś margines wolnego wyboru. Decyzja czy chce w coś wierzyć czy nie powinna wypływać z mojego światopoglądu i wiedzy na temat religii i świata , która z pewnością nie jest dojrzałą decyzją kilkuletniego dziecka.

No ale z drugiej strony z czasem mogłoby być za późno żeby nachalnie wtłoczyć w umysł w miarę dojrzałej osoby zbiór sloganów i zasad jakimi kieruje to wyznanie.

Poza tym czy kościoły muszą istnieć ? Przecież wiara do sfera duchowa a duża większość tych monumentalnych budynków przypomina centra handlowe lub jakieś inne ceglane molochy a nie skromne miejsce kultu. Jeżeli już wierzę w Boga czy potrzebuję pośrednika w tej rozmowie. Chyba , że ma to przypominać jakąś transakcję. Czy musi istnieć materialne odbicie wiary w postaci kościoła? Czy ludzie muszą głodować , umierać , cierpieć… W imię czego ,w imię ofiary czy zapłaty za grzechy.Za jakie grzechy umiera z głodu niewinne dziecko. Jaki to ma sens?

Nie rozumiem tych praw i zasad, a może tu nie ma co zrozumieć. Może to jest zbyt oczywiste. ‘’Kłamstwo nie staje się prawdą tylko dlatego, że wierzy w nie więcej osób.’’

Oscar Wilde (1854-1900)

Może uogólniam wrzucając wszystkich katolików do jednej zagrody. Zagrody baranków bożych.

Może kogoś obrażę swoimi poglądami na temat wiary.

Ale nie nikomu nie narzucam , nikogo nie zmuszam do tego żeby wierzył w to co ja , i tego samego życzę sobie.

-2-

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz